Dodano: 2007-07-23 04:06
hmm... w moim życiu jest kilka wyjątkowych płyt... czy to The Doors (Alive She Cried, i L.A. Woman- kojarzą mi się z młodymi latami, kiedy to mój wujas mi to puszczał, chociaż nie chciałem, bo nie rozumiałem tej muzyki) Mogłoby to być "Little Creatures" Talking Heads... albo jeszcze inna piekna płyta z mojego życia.
Ale są takie dwie, których mogę słuchać zawsze, i nigdy mi się nie znudzą- "The Monstrous Soul" i "Metalvoid" w wykonaniu Lustmorda... te dźwięki, przepełniające umysł swym mrocznym klimatem. Słuchając tych płyt przenoszę się w zupełnie inny wymiar. Od czasu gdy pierwszy raz je usłyszałem, nie oddałbym ich za żadne skarby :) To jest prawdziwa magia.
Rozmyślanie o śmierci - jest rozmyślaniem o wolności. -Jim Morrison
Dodano: 2007-07-23 12:44
devil doll - 'sacrilegium'
bo to własnie ta 'płyta życia'. zrobiła rewolucję w moim małym muzycznym światku i całkowicie odmieniła mój sposób postrzegania muzyki. no i znalazło by się jeszcze kilka powodów, ale to zakrawało by pod emocjonalny ekshibicjonizm, więc pozostawię dla siebie
zresztą... tym, którzy dokonania devil doll znają nie trzeba chyba zbyt wiele mówić o magii tych dźwięków... 
life * is a state * of mind
Dodano: 2007-07-24 12:24
Dla mnie jest to Thriteenth Step A Perfect Circle. Coś właśnie magicznego jest w tych piosenkach - odrywają mnie od ziemi, a gdy zamyknę oczy moja wyobraźnia zaczyna działac na pełnych obrotach. Muzyka jest trochę paranoiczna, słowa jak poezja - taki klimat jak najbardziej mi odpowiada. Często wracam do tej płyty i zawsze podoba mi się tak samo jak za pierwszym razem.
If you don't live for something, You'll die for nothing.
Dodano: 2007-07-24 14:25
Trochę by tego było...ale jeśli miałabym wybrać tylko jedną to zdecydowanie "Closer" Joy Division
Od niej wszystko się zaczęło...kiedy dawno temu usłyszałam "Closer" w "Wieczorze plytowym" i na koniec teksty w genialnym tłumaczeniu Tomka Beksińskiego to już wiedziałam, którą drogą będę podążać...
I found my aim – now I can face myself
Dodano: 2009-03-03 11:26
Myślę, że "A Love Supreme" Johna Coltrane'a. Płyta, która rozwala mnie do tego stopnia (zwłaszcza część końcowa), że nie mogę do niej zbyt często wracać. Po prostu dzieło absolutne.
Poza tym mogłabym wymienić:
Miles Davis "Bitches Brew"
The Cure "Pornography"
Antimatter "Leaving Eden" i "Saviour"
Van Der Graaf Generator "Pawn Hearts"
Lacrimosa "Angst"
Cult Of Luna "Somewhere Along The Highway"
Hagalaz' Runedance "Volven"
Dodano: 2009-03-03 11:37
Jakoś nie do końca trafia do mnie "A Love Supreme" - tak, wiem ze klasyk, ale moze jeszcze go nie doceniłem.
Poszerzam listę o kilka pozycji:
Opeth - Morningrise. W zasadzie jest to jedyny znany mi album, gdzie poziom instrumentalny (choc tu wysoki) zupełnie mnie nie obchodzi, bo słuchajac tej płyty pzrenoszę sie myślami w ciemny las nad rwący strumyk. Po latach wciaż płyta rusza.
Cynic - Traced In Air. Progmetal z innej bajki.
Dream Theater - Images And Words. Pierwszy album jaki słyszalem, który nazwałem "idealnym". Podobało mi sie wszytsko - technika, melodie, wokale, poziom kompozycji. I dalej tak jest .. .tylko, że "Awake" jest ździebko lepszy :)
Michael Brecker - Pilgrimage. Monstrualna technika + emocje. Cudeńko
Annihilator - Alice In Hell. Njabardziej pozytywnie nastrajający mnie album.
Mercyful Fate - Melissa. najczęsciej słuchany przeze mnie album, choc nie doskonały. Ten szatanizm jednak tak dobrze wchodzi, że potrafiłem jej słuchac 5-6 razy pod rząd
W sumie tych płyt "magicznych" to mam ze 30 :D
.
Dodano: 2009-03-03 12:13
Jako, że ostatnio trochę mnie potargało w stronę sludge metalu :lol:
Cult Of Luna - Eternal Kingdom, znakomity pomysł na koncept album, mało tego teksty idealnie współgrają z muzyką, jak dla mnie nr 1 zespołu. :)
Minsk - The Ritual Fires of Abandonment mistrzowska perkusja nadaje odpowiedniego balansu tej płycie, orientalne wstawki i spory ładunek emocji. W tym roku kolejna płyta :)
Anathema - Judgement - płyta , która nie idzie porównać z niczym, nawet bym nie śmiał.
Riverside - Out Of Myself tutaj za to kilka porównań nasuwa się, zapożyczeń też sporo, ale to jest ta niezwykła płyta, do której bardzo często wracam
...and music? Well, it's just entertainment folks.
Dodano: 2009-03-03 13:49
NICK CAVE AND THE BAD SEEDS - "Murder Ballads"
podoba mi się muzyka, po za tym świetne teksty ale przede wszystkim dla mnie magia tej płyty polega na wspaniałych wspomnieniach, które nasuwają mi się przy jej słuchaniu!
Żyj i pozwól żyć innym; tak jak ty nie lubisz kiedy ktoś narusza twą przestrzeń życiową tak ty nie ładuj się na siłę w życie innych!!!